---------
Wielka gromada co uczyć się zechciała
Zaczęło się niewinnie...
Zadzwoniła do mnie Agnieszka, informując o kocie z poranionym pyszczkiem. Sytuacja nie przedstawiała się ciekawie, kot wyglądał koszmarnie, a teren, na którym go widziano był zamknięty.
.jpg)

